Ślepy pozew – przyszła instytucja do walki z hejtem w Internecie

Żeby zainicjować postępowanie cywilne niezbędne jest wskazanie danych osoby bądź podmiotu, który strona ma zamiar pozwać. Co w sytuacji, gdy zwracając się do sądu z żądaniem ochrony prawnej nie jesteśmy w stanie ustalić danych osoby lub podmiotu, który naruszył nasze prawa? Z pomocą może przyjść „ślepy pozew”. 

Ministerstwo Sprawiedliwości uznało, że dochodzenie roszczeń za naruszenie dóbr osobistych w Internecie stanowi szczególną dziedzinę, która zasługuje na zwiększenie ochrony dla osoby poszukującej (powód). Rozwiązaniem, które proponuje resort jest konstrukcja ślepego pozwu. Projekt nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego znajduje się w ramach projektu nowej ustawy o ochronie wolności słowa w internetowych serwisach społecznościowych. Konieczność uregulowania powyższej kwestii zgłaszał Rzecznik Praw Obywatelskich (wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości w 2016 r.), a także jedna z partii politycznych (złożony projekt ustawy w 2017 roku). 

Należy podkreślić, że pozew ślepy będzie miał tylko i wyłącznie zastosowanie w sprawach o ochronę dóbr osobistych, a do ich naruszenia musiałoby dojść za pośrednictwem usługi świadczonej drogą elektroniczną.

Pozew bez pozwanego

Ślepy pozew będzie polegał na możliwości złożenia pozwu przeciwko podmiotowi bez ustalenia danych pozwalających na zidentyfikowanie danego podmiotu, w chwili składania pozwu. W związku z tym, powód nie będzie miał obowiązku spełnienia wszystkich wymagań przewidzianych w art. 126 Kodeksu postępowania cywilnego, czyli będzie mógł złożyć pozew bez wskazania imienia i nazwiska albo nazwy lub adresu miejsca zamieszkania albo siedziby pozwanego. W zamian obowiązkiem powoda będzie wskazanie informacji, które pozwolą ustalić potencjalnego naruszyciela praw (w szczególności nazwę profilu lub login użytkownika). Ponadto, projekt nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego nakłada na powoda kolejne obowiązki związane z wnioskiem o udzielenie danych od usługodawcy świadczącego usługę drogą elektroniczną:

  • wskazanie publikacji np. komunikatów pisemnych, zdjęć, nagrań audio oraz wideo, naruszających dobra osobiste powoda, z podaniem adresu identyfikującego treść w zasobach danych internetowych, na którym zostały opublikowane, daty i godziny publikacji oraz nazwy profilu lub loginu użytkownika, o ile będzie to możliwe,
  • do pozwu konieczne będzie dołączenie cyfrowego odwzorowanie publikacji pozwalające na ustalenie danych (jednakże projekt nie precyzuje czym jest owe odwzorowanie publikacji),
  • pozew powinien zawierać ponadto oznaczenie przedstawiciela w kraju, jeżeli do naruszenia dóbr osobistych doszło za pośrednictwem internetowego serwisu społecznościowego (jednakże projekt nie przewiduje sytuacji, gdy dany serwis społecznościowy nie będzie posiadał przedstawiciela w Polsce).   

Kara za nieudzielenie informacji 

Warto również zwrócić uwagę, że sąd będzie miał możliwość nałożyć na usługodawcę świadczącego usługę drogą elektroniczną grzywnę w sytuacji nie wskazania danych w wyznaczonym terminie.

Należy w tym kontekście zwrócić również uwagę na wysokość samej grzywny, która nie będzie mogła być mniejsza niż pięćdziesiąt tysięcy złotych. Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości przewiduje, że grzywna będzie mogła być powtarzana, jeżeli pomimo ponownego wystąpienia ze zobowiązaniem usługodawca świadczący usługę drogą elektroniczną nadal bez usprawiedliwienia nie wskazuje danych. Ogólna suma grzywien w tej samej sprawie nie będzie mogła przewyższać dwóch milionów złotych. Co ciekawe, w razie nadesłania danych przez usługodawcę świadczącego usługę drogą elektroniczną grzywny niezapłacone do tego czasu ulegną umorzeniu. 

Zabezpieczenie roszczenia 

Projektodawca przewidział również możliwość udzielania przez sąd zabezpieczenia, które będzie mogło polegać na:

  • nakazaniu uniemożliwienia dostępu do publikacji,
  • nakazaniu umieszczenia oświadczenia uprawnionego odnoszącego się do publikacji,
  • nakazaniu umieszczenia oznaczenia informującego o spornym charakterze publikacji.

Należy jednak pamiętać, że w sprawach o ochronę dóbr osobistych zabezpieczenie polegające na zakazie publikacji może być udzielone tylko wtedy, gdy nie sprzeciwia się temu ważny interes publiczny. Udzielając zabezpieczenia, sąd określa czas trwania zakazu, który nie może być dłuższy niż rok. Jeżeli postępowanie w sprawie jest w toku, uprawniony (potencjalny powód) może jednak przed upływem okresu, na który orzeczono zakaz publikacji, żądać dalszego zabezpieczenia. 

Czy ochrona zawsze zostanie udzielona?

Projekt zakłada również, że sąd będzie mógł oddalić powództwo na posiedzeniu niejawnym już na etapie złożenia pozwu. W takiej sytuacji sąd będzie musiał ocenić czy żądanie pozwu narusza zasady współżycia społecznego lub zmierza do obejścia prawa. Należy stwierdzi, że projektodawca po raz kolejny umożliwia sądowi oddalenie pozwu bez merytorycznego rozpoznania sprawy z uwagi na oczywistą bezzasadność powództwa (co wynika z art. 1911 Kodeksu postępowania cywilnego).

Powyższe rozwiązanie przybiera postać tak zwanego „przedsądu”. Oznacza to, że istnieje duże prawdopodobieństwo oddalania większości spraw bez ich merytorycznego zbadania. Tym samym ślepy pozew może stać się instytucją trudną do wykorzystania w obrocie prawnym. 

Ponadto, projekt nowelizacji zakłada odrębny katalog podstaw do umorzenia postępowania. Wynika z niego, że sąd będzie mógł umorzyć postępowanie w następujących sytuacjach:

  • gdy usługodawca świadczący usługę drogą elektroniczną nie wskazał danych objętych wnioskiem w terminie 12 miesięcy od doręczenia pierwszego zobowiązania, jednak nie wcześniej niż po upływie wyznaczonego w trzecim zobowiązaniu terminu do wskazania danych,
  • gdy usługodawca świadczący usługę drogą elektroniczną nie dysponuje wystarczającymi danymi identyfikującymi pozwanego, ich pozyskanie nie jest możliwe lub byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami.

W powyższych sytuacjach postanowienie będzie doręczane tylko powodowi wraz z pouczeniem o możliwości wytoczenia powództwa na zasadach ogólnych. Warto również zauważyć, że jeżeli w terminie sześciu miesięcy od dnia wydania postanowienia o umorzeniu postępowania rozpoczętego w ramach pozwu ślepego, skutki prawne, które ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa (np. kwestia zachowania terminu przedawnienia) następują z dniem wniesienia ślepego pozwu. Ponadto, sąd na żądanie strony w nowym procesie będzie mógł zasądzić koszty poniesione w ramach postępowania rozpoczętego pozwem ślepym. 

Etap prac legislacyjnych 

Od września 2021 roku regulacja dotycząca pozwu ślepego znajduje się na etapie opiniowania przez instytucje takie jak: Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego czy Rzecznik Praw Obywatelskich. W grudniu 2021 r. do Ministerstwa Sprawiedliwości wpłynęły stanowiska zgłoszone w ramach opiniowania. 

W styczniu 2022 r. Minister Sprawiedliwości ogłosił przyśpieszenie prac nad projektem ustawy o ochronie wolności słowa w internetowych serwisach społecznościowych, w której to znalazła się regulacja pozwu ślepego. 

Stanowisko RPO

Na koniec warto zwrócić uwagę na stanowisko zajęte przez Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z proponowanymi zmianami. Ombudsman pozytywnie ocenił sposób uregulowania instytucji ślepego pozwu, w szczególności pozytywnie odniósł się do propozycji dotyczącej ważenie interesu powoda i pozwanego przed zobowiązaniem usługodawcy świadczącego usługi drogą do wskazania danych pozwanego.

Z drugiej jednak strony, zdaniem RPO projekt nie obliguje powoda do wykazania, że podjął próbę kontaktu z osobą, która naruszyła jego dobra osobiste, ale okazała się ona nieskuteczna. Ombudsman proponuje wprowadzenie warunku uprawdopodobnienia prób kontaktu z naruszycielem, aby ograniczyć ryzyko potencjalnego nadużywania nowej instytucji w postępowaniu cywilnym. 

Stan prawny: 10.01.2022 r.

Źródła:


Marek Kononowicz
młodszy prawnik
Marek jest studentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Dotychczas zdobywał doświadczenie w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Studenckim Ośrodku Pomocy Prawnej oraz kancelarii adwokacko-radcowskiej. Ponadto, był wolontariuszem w Sądzie Rejonowym, w którym poznawał tajniki pracy poszczególnych wydziałów.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora